Kategoria: ciekawe artykuły

Sex nad Wisłą!

Jak co roku pewien producent pewnych gumowych przedmiotów przeprowadził ogólnoświatowe badania w temacie pożycia seksualnego gatunku Homo Sapiens. Potem te badania cytują media. I tak jest co roku. I jak co roku publikacja badań jest jednoznaczna z kolejnym naszym narodowym powodem do wstydu.

Z badań oczywiście wynika, że jesteśmy żałośni. Na przykład mamy najmniejszą liczbę partnerów seksualnych w Europie – mężczyzna 12 partnerek, kobieta 5 partnerów. Spróbujmy wziąć wyniki badań przez chwilę poważnie i zastanówmy się. Skoro faceci mają po 12 partnerek, a kobiety tylko po 5, to z matematycznego punktu widzenia coś tu nie gra. Przydałby się jakiś szczyl z podstawówki, co by nam to policzył na zbiorach, ale jakoś po jednej stronie trochę tych partnerów brakuje. No bo skąd, do cholery, wzięliśmy po te siedem dodatkowych kobiet? Z Ukrainy? Chyba, że sam akt seksualny jest tak beznadziejny, że kobity tego w ogóle nie liczą i dlatego w badaniach wychodzi, że mają mniej partnerów?

Jest jeszcze inne wytłumaczenie: mężczyźni są bardziej skłonni do przypisywania sobie seksualnych sukcesów. A może część badanych nie zdaje sobie sprawy, że seksualny związek z partnerką wykonaną z silikonu i kupioną w sex shopie za kilka stówek się nie liczy. Również przypadek uniesienia seksualnego w trakcie wpatrywania się w ekran z pornolami raczej nie powinien być brany pod uwagę. Wiem, że kusi, szczególnie jak na ekranie partnerek zatrzęsienie, bo można wtedy w ankiecie je wszystkie popodliczać.

Niestety dalsze wyniki badań są jeszcze głupsze: podobno na grę wstępną Polacy poświęcają 39 minut. Jakim trzeba być troglodytą, żeby w taką bzdurę uwierzyć. Chyba, że za grę wstępną uznamy oglądanie “Tańca z gwiazdami”! Dowiadujemy się też, że 53 procent Polaków nosi erotyczną bieliznę. Gdzie? Chyba w teczce? To jeszcze nic! 20% rodaków używa podobno wibratorów! Niestety nie podano jak to się rozkłada na płeć, w związku z czym aż boję się tu dywagować w tym temacie:-)

Na dalszą analizę tego raportu z badań nie mam już siły. I wstyd mi, a jakże… Jak co roku:-)

Chcesz Lepiej A Czujesz Się Gorzej?

Ile razy zdarzyła Ci się podobna sytuacja? :

Zauważasz że w Twojej osobie lub codziennym życiu coś jest do
dupy – np. Twoje życie towarzyskie jest ubogie. Więc decydujesz się
zacząć wychodzić z domu – chodzisz do klubów, pubów, co odważniejsi
może nawet zaczepiają obcych na ulicy, w autobusach i sklepach żeby
pogadać i poznać kogoś nowego. Ale gdy to robisz to czujesz się
nieswojo, czujesz dyskomfort i stres – nic z tego nie wychodzi.

Np. gdybym Ci powiedział „Czy jesteś w stanie podejść do obcej osoby
płci przeciwnej na ulicy i powiedzieć „Cześć, bardzo mi się podobasz,
umówisz się ze mną ?” to pewnie byś sobie pomyślał „No co to za
problem, pewnie, nie ma się czego bać, najwyżej mi odmówi””.

I logicznie myśląc rzeczywiście tak jest, nic się nie może stać. Ale
spróbuj faktycznie iść na ulicę i to zrobić. Wtedy okaże się że nagle
nogi zaczną Ci się uginać, zaczniesz się stresować, pojawi się tysiące
myśli „a co jak to i to i tamto” i ogólnie totalny dyskomfort.

I jak to się dzieje, że pomimo że na
poziomie logicznym wiesz, że to żaden problem, że nic nie może się stać
i podchodzisz do tego na totalnym luzie, to w momencie kiedy jesteś na
ulicy i masz powiedzieć to obcej osobie to czujesz się tak źle i
odmiennie ?

Więc teraz dowiesz się dlaczego tak jest, a kiedy będziesz wiedział
dlaczego tak jest, to będzie można podejść do tego z odpowiedniej
strony, zrozumieć i przezwyciężyć.

Więc rozwiązaniem na naszą zagadkę jest Twoja podświadomość – to ona
jest wszystkiemu „winna”. Twoja „świadomość” czyli tak jakby logiczny
umysł wie że nie ma się czego bać, wie że nic się nie może stać, ale za
to podświadomość myśli inaczej i to ona serwuje Ci automatycznie
dyskomfort i stres.

Podświadomość nie zna pojęcia dobra i zła i nie ma zdolności
oceniania – ona po prostu wykonuje polecenia. A sposobem na wydawanie
jej poleceń jest powtarzanie, powtarzanie i powtarzanie (tak właśnie
działają np. afirmacje).

I dlatego jeżeli jesteś przyzwyczajony do siedzenia codziennie w
domu przed telewizorem albo komputerem, to w momencie kiedy nagle
zaczynasz wychodzić na zewnątrz do pubow i dyskotek to Twoja
podświadomość myśli „Nie, to nie jest to co zawsze robimy, to nie jest bezpieczne” i wtedy powoduje że czujesz dyskomfort.

Tak samo jest gdy podchodzisz do ludzi na ulicy – podświadomość
działając „pod warstwą logiki” automatycznie serwuje Ci negatywne
uczucia, „ponieważ to nie jest to do czego jesteśmy
przyzwyczajeni, to nie jest bezpieczne, chodźmy do domu i siedźmy przed
tv tak jak to robiliśmy wczoraj, przedwczoraj i przez cały ostatni
miesiąc”.

I to nie dlatego że podświadomość chce dla Ciebie źle – tak jak
pisałem wyżej ona wykonuje tylko polecenia. Jeżeli przez 10 lat
codziennie po pracy siedziałeś na kanapie pijąc piwo, to jeżeli nagle
zaczniesz robić coś innego, to ona założy że to nie jest dla Ciebie
dobre i bezpieczne – ponieważ to co jest dobre i bezpiecznie to jest
to, co robiłeś przez ostatnie 10 lat – inaczej nie robiłbyś tego
prawda?

I dlatego kiedykolwiek chcemy wyeliminować jakiś nawyk lub zmienić
coś w naszym życiu co praktykowaliśmy przez długi okres (co
niekoniecznie musiało być dobre dla nas) to ZAWSZE nasza podświadomość
będzie wprowadzała nas w dyskomfort.

Dlatego ważne jest żeby pomimo tego dyskomfortu cały czas robić to
co chcemy zmienić w sobie, żeby tym samym niejako „udowodnić”
podświadomości że to jest to czego chcesz; że to jest dobre dla Ciebie.
Wtedy Twoja podświadomość myśli sobie „Hmm rzeczywiście, robi coś
nowego, ale pomimo dyskomfortu i stresu cały czas nad tym pracuje –
poświęca energię i wysiłek, więc to musi być dla niego rzeczywiście
ważne, pomogę mu.”

I od tego momentu Twoja podświadomość zacznie Ci pomagać
-zaakceptuje nowe nawyki, będzie je powielać i automatycznie wprowadzać
do Twojego życia.

Dlatego kiedykolwiek próbujesz siebie zmienić i czujesz się
niekomfortowo to wiedz że to jest jak najbardziej naturalne i po prostu
Twoja podświadomość broni Cię w taki sposób, testuje czy naprawdę tego
chcesz i czy to jest dla Ciebie dobre.

To zrozumienie na pewno pomoże Ci w samorozwoju i doskonaleniu
swojej osoby w jakimkolwiek kierunku dążysz. Pamiętaj jedną
najważniejszą zasadę – co powtarzasz to trwa – i właśnie na takiej
zasadzie działa nasza podświadomość.